Forum www.adopcjebuldozkow.fora.pl Strona Główna

Napisz do nas :-)
Idź do strony 1, 2, 3 ... 34, 35, 36  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum www.adopcjebuldozkow.fora.pl Strona Główna -> Napisz do nas
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
lavinia
ZARZĄD



Dołączył: 29 Lis 2008
Posty: 10694
Przeczytał: 39 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Łomianki

PostWysłany: Czw , 04 Gru 2008,13:43    Temat postu: Napisz do nas :-)

Jeśli po przeczytaniu informacj o adopcjach i informacji generalnych, chcesz adoptować któregoś z naszych buldożków, lub pomóc w jakikolwiek inny sposób, napisz do nas tutaj , podając swoje dane kontaktowe.

Aby napisać musisz wybrać opcję ODPOWIEDZ


Ostatnio zmieniony przez lavinia dnia Czw , 04 Gru 2008,19:13, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Bila
Gość






PostWysłany: Pią , 12 Gru 2008,12:49    Temat postu:

Już odpisane, i wysłane zaproszenie, żeby chętny do adpocji zalogował się na forum
Powrót do góry
lavinia
ZARZĄD



Dołączył: 29 Lis 2008
Posty: 10694
Przeczytał: 39 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Łomianki

PostWysłany: Nie , 21 Gru 2008,2:05    Temat postu:

Witam,
Mam pytanie dotyczące buldożków do adopcji- tego maila znalazłam na stronie dogomania.
Niestety nie za bardzo jestem obeznana i zupełnie nie wiem jak znaleźć interesującą mnie informacje- a mianowicie czy są jakieś buldożki do zaadoptowania w okolicach trójmiasta?
Zakochałam się absolutnie w tej rasie- chciałam szczeniaka, ale szukając hodowli znalazłam informacje o tym, że pieski tej rasy są porzucane i szukaja domkow. Dlatego uznalam, ze zamiast kupowac szczeniaka lepiej wziac psinke ktora szuka domu i ma mniejsze szanse na znalezienie go niz szczeniaczek.
W domu mam juz jedna sunie- kundelka ze schroniska- ma 12 lat oraz kicie cztero letnia. Przeprowadzilismy sie ostatnio na wieksze mieskzanie, wiec od razu pomyslelismy o drugim piesku Wesoly
Rozpisalam sie niepotrzebnie Wesoly
Reasumując- jestem zainteresowana adopcją buldożka z trójmiasta. Najlepiej suczka, choc piesek tez w sumie moglby byc (nasza sunia wysterylizowana). Bylabym bardzo wdzieczna za pomoc Wesoly
Pozdrawiam
Natalia Sikorska


Ostatnio zmieniony przez lavinia dnia Wto , 03 Lut 2009,13:59, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
lavinia
ZARZĄD



Dołączył: 29 Lis 2008
Posty: 10694
Przeczytał: 39 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Łomianki

PostWysłany: Pon , 22 Gru 2008,10:47    Temat postu:

Prosiłaś o maila, wiec od razu piszę. Mam na imię Ewa, mam 19 lat. Mieszkam sama na warszawskiej Pradze Północ, przy rondzie Starzyńskiego. Uczę się dziennie. W pierwszych dniach sierpnia wzięłam maleńkiego szczeniaka, w wieku ok 10-12 tygodni z DT od An1a. Suczka jest mieszańcem ratlerka i jamniczka. Jest wyjątkowo malutka. Dostała imię Barbie.
Wcześniej mieszkałam z suką wziętą ze schroniska na Paluchu. "Fabrycznie" miała na imię Łobuzka, ale imię zostało zmienione na Sonia (na Łobuzkę w sumie w ogóle nie reagowała). Gdy wzięłam ją w lutym ze schronu miała ok 2-3miesięcy.
Ponieważ uczę się dziennie i nie pracuję, wynajmuję jeden pokój w moim mieszkaniu. Od marca do końca wynajmowałam pokój chłopakowi, który wypuścił moją Sonię z mieszkania pod moją nieobecnośc. Szukałam jej wszędzie, rozklejałam ogłoszenia na osiedlu, rozdawałam swój nr ludziom spacerującym z psami. Nic. Zero... Pies się rozpłynął w powietrzu, a koleś wyleciał z mieszkania. Teraz mieszkam ze wspaniałą dziewczyną, która często zajmuje się moim psiaczkiem, kiedy np mam warsztaty psychologiczne.
Zwierzęta w moim życiu zawsze zajmowały jedno z najwyższych miejsc na równi z rodziną. Zanim wyprowadziłam się mieszkałam z mamą, siostrą i dziadkiem na Targówku, w segmencie. Mieliśmy różne zwierzaki, od rybek poczynając, przez gryzonie, koty aż po największe rasy psów. W większości przypadków były to przybłędy. Moja mama już jako nastolatka pracowała w nieistniejącym już schronisku przy polach mokotowskich wbrew zakazowi rodziców. Ja jako wolontariuszka pracowałam kiedyś na paluchu, przed modernizacją schroniska, potem w niemieckiej fundacji Pro-Animale na wybrzeżu, w okolicach Kołobrzegu, gdzie pracowałam z końmi z transportów rzeźnych, psami i kotami.
Ponadto moja mama jest przyjaciółką dr Doroty Sumińskiej i nieżyjącej już dr Beaty Brzezny, które były dla mnie przyszywanymi ciotkami. Całe życie spędziłam ze zwierzakami, mam sporą wiedzę na ich temat. Dlatego też po gimnazjum poszłam do technikum hodowli koni w Wolborzu.
Teraz, razem z Barbie szukamy małej koleżanki. Barbie często czuje się samotna. Niestety uczę się dziennie i często nie ma mnie ok 8-9 godzin. Jeśli nie ma mnie dłużej to psiaczkiem zajmuje się albo moja lokatorka, albo moja mama zabiera ją do siebie, gdzie Barbie może się bawic z wujkiem Misiem (trochę wymieszany pudel średni, który wskoczył mi do samochodu na kolana 3 lata temu na półwyspie helskim). Wszystkie wyjazdy są zawsze tak zsynchronizowane, by nasze zwierzaki zawsze miały opiekę (albo u mnie, albo u mamy w domu).
Gdy zobaczyłam Fifi od razu ujęła moje serce. Gdy dorośnie będzie nie dużym pieskiem, co jest dla mnie bardzo ważne. Moja dziewczynka jest wyjątkowo małym pieskiem i szukamy towarzystwa tych samych gabarytów.
Nie wiem w sumie, czego chciałabyś się jeszcze dowiedziec. Odpowiem na każde pytanie.

Pozdrawiam
Ewa




to jest mail, który dostałąm w sprawie Fifi - trzeba się zastanowić, czy mamy zaprosić tę osobę na Forum - proszę o opinie


Ostatnio zmieniony przez lavinia dnia Wto , 03 Lut 2009,13:59, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
lavinia
ZARZĄD



Dołączył: 29 Lis 2008
Posty: 10694
Przeczytał: 39 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Łomianki

PostWysłany: Pon , 22 Gru 2008,11:00    Temat postu:

Witam Pani Doroto



Przepraszam za tę ciszę, ale czekaliśmy na świadomą decyzję syna. Chciałam Pani bardzo serdecznie podziękować za możliwość wizyty u Pani i obejrzenia piesków. Byliśmy zauroczeni, zwłaszcza ja i mąż.

Trudno było cokolwiek wyciągnąć od Szymona, dopiero kilka dni później przyznał nam się, że to jego zachowanie wynika z braku codziennego kontaktu ze zwierzakami. Po prostu nie bardzo wie, jak z nimi postępować. Jak zapewne Pani zauważyła nasz syn jest człowiekiem raczej oszczędnym w słowa. Jest bardzo spokojny i dosyć skryty, choć zupełnie inaczej to wygląda, gdy jest z kolegami.

Nie naciskaliśmy go z adopcją buldożka, chcieliśmy, aby sam zdecydował. No i wczoraj, padło ostateczne zdanie: „Mamo, napisz do Pani Doroty, aby znalazła dla mnie suczkę”. Tak więc piszę i mam olbrzymią prośbę o znalezienie pieska dla nas. Chcielibyśmy sunię, około 1,5-2-letnią. Jesteśmy zdecydowani.

Bardzo proszę o informację, jeżeli będzie miała Pani pieska do adopcji. Chcielibyśmy także prosić o info, co mamy dla niego przygotować, żeby dobrze czuł się u nas w domu.



Pozdrawiam serdecznie i będę zobowiązana za odpowiedź.



Beata



PS. Proszę wygłaskać od nas Dodę i Pepe.


a to mail od bardzo sympatycznej pani Beaty - myślę, że można ją spokojnie zaprosić na forum :-)


Ostatnio zmieniony przez lavinia dnia Wto , 03 Lut 2009,14:00, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Bila
Gość






PostWysłany: Pon , 22 Gru 2008,11:19    Temat postu:

Co do drugiego meila, zaproszenie można wysłać, ale mnie osobiście średnio się podoba idea adoptowania psa, dla drugiego, który czuje się samotny... może się mylę, ale jak dla mnie to taka średnia kandydatura
Powrót do góry
anutka
Gość






PostWysłany: Wto , 23 Gru 2008,11:57    Temat postu:

Dostałam takiego maila:
Witam,

Bardzo chętnie przygarnę pieska. Zawsze marzyłam o buldogu francuskim. Mam 3 dzieci, i psa starego już i schorowanego ale kochanego. Dzieci są w wieku 2,5 l, 8 l, 13l. Mamy ogród i mieszkamy pod Warszawą ( Komorów). Zdaję sobie sprawę że może to dziwnie wyglądać że przed świętami chcę przynieść do domu pieska, ale od dawna nosiłam się z tą myślą. Proszę żeby miała nas Pani na uwadze jeśli znajdzie się jakiś pies w potrzebie.
pozdrawiam,
Patrycja


Ostatnio zmieniony przez anutka dnia Wto , 23 Gru 2008,11:57, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
lavinia
ZARZĄD



Dołączył: 29 Lis 2008
Posty: 10694
Przeczytał: 39 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Łomianki

PostWysłany: Śro , 31 Gru 2008,9:17    Temat postu:

Witam Pani Doroto!
Dziękuję za odpowiedz na sms-a.Prosi Pani o informacje o mnie.Oto one: mam na imię Iwona, mam 43 lata, dorosłe dzieci 21 lat syn, 18 lat córka.Dzieci nadal mieszkają z nami.Pracuję jako nauczyciel w szkole podstawowej.Mieszkamy w Gdyni- Pogórzu, w wieżowcu na 9 piętrze.
30 km od naszego mieszkania mamy dom na wsi.Spędzamy tam wolne dni i organizujemy spotkania ze znajomymi i ich psami.Dużo spacerujemy z mężem i spędzamy czas na świeżym powietrzu.Niedawno straciliśmy sukę beagle, a jej córka, która pozostała z nami bardzo posmutniała.Psy były zawsze w moim domu, od dzieciństwa.Nie straszna jest mi opieka nad nimi.Pragniemy wraz z mężem adoptować suczkę, tym razem nie wąchacza i uciekiniera,bardzo podobają nam się buldożki i chcemy naszym ciepłem i miłością otoczyć biedactwo, któremu w życiu nie dane było do tej pory zaznać szczęścia.Przesyłam zdjęcie z jednego ze spotkań na naszej wiejskiej posesji. Ta po prawej w czerwonej bluzeczce to ja.Pozdrawiam i czekam na odpowiedz..Iwona







Ostatnio zmieniony przez lavinia dnia Wto , 03 Lut 2009,14:01, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Chefrenek
Gość






PostWysłany: Czw , 01 Sty 2009,11:26    Temat postu:

[link widoczny dla zalogowanych]

Na stu pociechach też chcą przygarnąć. Mnie osobiście nie podoba się ta osoba tj. wydźwięk jej postów. Przekleję później bo teraz spadam. Szczęśliwego Nowego Roku.

Cytat:
Chciałbym przygarnąć buldożkę francuską. Proszę o pilny kontakt ludzi którzy mają do oddania sunię tej rasy. Jeśli ktoś wie coś o takim piesku to proszę o pomoc. Wiek i maść suczki nie mają znaczenia.


Ostatnio zmieniony przez Chefrenek dnia Czw , 01 Sty 2009,12:54, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
lavinia
ZARZĄD



Dołączył: 29 Lis 2008
Posty: 10694
Przeczytał: 39 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Łomianki

PostWysłany: Pią , 02 Sty 2009,14:17    Temat postu:

Chciałbym bardzo przygarnąć suczkę buldoga francuskiego. Proszę powiedzieć czy Lusia bądź Gabi znalazły już nowe domy? Bo jeżeli nie to ja jestem zainteresowany przygarnięciem którejś z tych suczek. Mam już w domu 2,5-letnią suczkę labradora.Jeżeli Buldożki znalazły już dom to może są jakieś suczki potrzebujące nowego domu. Proszę o odpowiedź.


Ostatnio zmieniony przez lavinia dnia Wto , 03 Lut 2009,14:01, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
lavinia
ZARZĄD



Dołączył: 29 Lis 2008
Posty: 10694
Przeczytał: 39 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Łomianki

PostWysłany: Pią , 02 Sty 2009,19:50    Temat postu:

Dzień dobry.
Chciałabym zapytać czy ma Pani namiary na jakiegoś buldożka do adopcji -suczkę wykastrowaną bądź pieska ale warunkiem jest zgodność pieska z innymi psami ,gdyż w domu posiadam również 6-cio miesięcznego samca doga niemieckiego i pieski wspólnie by mieszkały.. również podczas mojej nieobecności spowodowanej wyjściem do pracy pieski bylyby pare godzin dziennie same razem..
Z góry dziękuję za odpowiedź.
Pozdrawiam życząc wszystkiego dobrego w Nowym Roku oraz nowych domków dla wszystkich potrzebujących pieskówUśmiech Emotikon
Agnieszka


Ostatnio zmieniony przez lavinia dnia Wto , 03 Lut 2009,14:03, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
lavinia
ZARZĄD



Dołączył: 29 Lis 2008
Posty: 10694
Przeczytał: 39 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Łomianki

PostWysłany: Śro , 07 Sty 2009,13:32    Temat postu:

Witam,

dzwoniłam dzisiaj do Pani w sprawie buldożka. Mianowicie sytuacja wygląda następująco. W moim domu od zawsze były zwierzęta. Obecnie sama posiadam królika (z adopcji), szynszylę (z fermy na skórki), żółwia z adopcji, aksolotla i legwana zielonego. Natomiast piesek miałby być dla mojej Mamy, która nie mieszka ze mną. Od zawsze chciała mieć czworonoga i 4 lata temu zdecydowała się na zakup Bojowego Psa z Majorki. Nazwa brzmi groźnie ale Gomez jest BARDZO łagodnym psem, który przejawia instynkt opiekuńczy w stosunku do wszelkich innych zwierząt i małych dzieci. Nigdy nikogo nie zaatakował ani nie przejawiał agresji. Chętnie bawi się z króliczycą nie robiąc jej krzywdy. Królik również nie boi się psa. Gomez stał się domowym ulubieńcem Mamy, która nazywa go Synusiem, ubiera go w koszulę na wigilię (co Gomez uwielbia)i sadza przy stole przy śniadaniu Wesoly Przemyślałyśmy temat i wiedząc z jaką odpowiedzialnością, warunkami i kosztami trzeba się liczyć zdecydowałyśmy że możemy przyjąć drugiego psa. Sytuacja jest o tyle komfortowa że jeśli pieski nie zgodzą się ze sobą (wiadomo, że nigdy nie da się wszystkiego przewidzieć) buldożek będzie mógł mieszkać ze mną Wesoly . Piesek nie musi być młody, śliczy i z dostawą do domu. Chętnie przyjadę po niego na drugi koniec Polski i jestem pewna ze znajdzie wspaniały dom. Dodam że moja Mama nie pracuje, więc jest cały czas w domu Wesoly I gotuje sama obiadki dla Gomeza. Jeśli będzie chciała Pani, chętnie prześlę nasze zdjęcia, bo wiadomo że trudno oddać pieska (często po przejściach) zupełnie obcej osobie. Dodam że ja mam 21 lat, moja Mama 43 lata. Mamy dom z DUŻYM ogrodem i stać nas na utrzymanie Gomezika który waży 38 kg (domowa kuchnia robi swoje) i będąc właścicielkami czworonoga od kilku lat wiemy z jakimi kosztami i sytuacjami trzeba się liczyć.

Pozdrawiam,
Maja


Ostatnio zmieniony przez lavinia dnia Wto , 03 Lut 2009,14:02, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Bila
Gość






PostWysłany: Śro , 07 Sty 2009,13:37    Temat postu:

Fajnie brzmi, już wysyłam
Powrót do góry
lavinia
ZARZĄD



Dołączył: 29 Lis 2008
Posty: 10694
Przeczytał: 39 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Łomianki

PostWysłany: Wto , 27 Sty 2009,12:14    Temat postu:

Witam bardzo serdecznie jestem z łodzi i jestem zdecydowana dać domek tymczasowy lub stały jakiejś bulwce , jedyny warunek to akceptacja kota ze strony bulwiastej lub bulwiastego mieszkam w dwupokojowym mieszkaniu z mężem , dzieci nie mamy choć mamy nadzieję że będziemy mieć , ale nawet dziecko nie jest dla nas przeszkodą na danie ciepłego i kochającego kącika jakiejś nieszczęśliwej mordce.
pozdrawiam bardzo serdecznie Ania.


Ostatnio zmieniony przez lavinia dnia Wto , 03 Lut 2009,14:02, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Bila
Gość






PostWysłany: Wto , 27 Sty 2009,12:35    Temat postu:

Propozycja ciekawa, w obliczu tego, hm, okoliczności alarmowych. Wysyłam
Powrót do góry
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum www.adopcjebuldozkow.fora.pl Strona Główna -> Napisz do nas Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony 1, 2, 3 ... 34, 35, 36  Następny
Strona 1 z 36

 
Skocz do:  
Możesz pisać nowe tematy
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group, modified by MAR
Inheritance free theme by spleen & Programosy

Regulamin